Zatroskana gospodyni

Na dworze mroźno, śniegiem zawiało
My na zapiecku grzejemy się
A gospodyni, cała przejęta
Piecze już ciasta, bo idą święta
A gospodyni, cała przejęta
Bo za nas wszystkich wciąż martwi się

Wybiegły dzieci by rzucać śnieżki
Beztroski spokój ogarnia nas
A gospodyni, cała przejęta
Robi porządki, bo idą święta
A gospodyni, cała przejęta
Bo za nas wszystkich wciąż martwi się

Siedzą już wszyscy po pracy w domu
O świętach słowem nie wspomniał nikt
A gospodyni, cała przejęta
Robi wyrzuty bo idą święta
A gospodyni cała przejęta
Bo za nas wszystkich wciąż martwi się

Jak przed świętami, tak i po świętach
To gospodyni wciąż martwi się
Potem już o nich nikt nie pamięta
A życie nadal wciąż toczy się
Potem już o nich nikt nie pamięta
A życie nadal, wciąż toczy się